Jeżeli planujecie krótki wypad do regionu Marche z Ankoną – stolicą regionu, jako bazą do zwiedzania, koniecznie sprawdźcie ten artykuł. Znajdziecie w nim kilka propozycji miast, do których bez problemu dotrzecie komunikacją publiczną. Przygotowałam pomysły na różne długości pobytu: od weekendu, przez kilka dni, aż po tydzień w Marche. Jeden dzień zdecydowanie warto zarezerwować na samą Ankonę – wbrew opiniom, to miasto ma naprawdę wiele do zaoferowania.
Pod każdym dniem zostawiłam linki do artykułów poświęconych poszczególnym miastom i miejscom, gdzie będziecie mogli poznać je nieco lepiej.
- DZIEŃ 1: Ankona – stolica regionu Marche
- DZIEŃ 2: Sirolo i Numana – perełki Riviery del Conero
- DZIEŃ 3: Pesaro i Urbino – sztuka, historia i Adriatyk
- DZIEŃ 4: Fano i Senigallia – nadmorski relaks
- DZIEŃ 5: Ascoli Piceno i San Benedetto del Tronto – południowe Marche
- DZIEŃ 6: Grotte di Frasassi – cud natury w sercu Marche
- DZIEŃ 7: Macerata i Civitanova Marche – między wzgórzami a morzem
DZIEŃ 1: Ankona – stolica regionu Marche
Ankona to miasto, które odkrywa się powoli. Pierwsze wrażenie może być surowe – port, strome uliczki, wiatr od morza. Wiele osób (w tym nawet mój mąż Alessandro, który się tutaj urodził) twierdzi, że Ankona jest… brzydka. Ja jednak uważam, że wystarczy kilka godzin spaceru, by poczuć jej charakter i przekonać się o urokach tego portowego miasta.
Zwiedzanie Ankony możecie rozpocząć od Katedry San Ciriaco, położonej wysoko na wzgórzu Guasco. Widok z tarasu jest naprawdę wyjątkowy. Łączą się w nim trzy kompletnie różne od siebie sceny: turkusowy Adriatyk, kolorowy port i cała panorama miasta w odcieniach beżu i brązu. Możecie stąd zejść w stronę Łuku Trajana, który przypomina o rzymskich korzeniach Ankony.
W centrum warto zajrzeć na piazza del Plebiscito, czyli serce miasta (choć Ankona głównych placów ma aż 4!). Znajduje się tu m.in. historyczna Trattoria La Moretta, która działa nieprzerwanie od 1897 roku! Tak jak pisałam w jednym z postów na Instagramie, mogłabym ją Wam polecić, ale chyba już nie muszę, bo na pewnym niedzielnym obiedzie przy dwóch sąsiednich stolikach siedzieli Polacy. 😁
Drugą część spaceru po Ankonie warto poświęcić Il Passetto – nadmorskiej dzielnicy i jednemu z najbardziej charakterystycznych miejsc w mieście. Na wzgórzu znajduje się Pomnik Bohaterów Wojennych, z którego rozciąga się szeroki widok na morze. Schodami można zejść w dół, prosto na skaliste wybrzeże, które latem zamienia się w miejską plażę. Wzdłuż brzegu ciągną się charakterystyczne groty – małe, kolorowe domki wykute w skale, które służą dziś miejscowym jako schowki na sprzęt plażowy i miejsce spotkań.
DZIEŃ 2: Sirolo i Numana – perełki Riviery del Conero
Drugiego dnia warto ruszyć na południe od Ankony, by odkryć Rivierę del Conero – odcinek wybrzeża, który uchodzi za najpiękniejszy w całym regionie Marche. Najłatwiej dotrzeć tam z Ankony autobusem (linie Conerobus), który kursuje kilka razy dziennie i zatrzymuje się zarówno w Sirolo, jak i Numanie. Podróż zajmuje około 30–40 minut, w zależności od przystanku.
Sirolo to niewielkie, eleganckie miasteczko położone na wzgórzu. Z jego głównego placu rozciąga się wspaniały widok na turkusowe morze i klify Monte Conero. W dół prowadzą ścieżki do plaż – najbardziej znana to chyba Spiaggia Urbani, ukryta w zatoce otoczonej skałami, ale też Spiaggia di San Michele. W miasteczku panuje spokojna, atmosfera, zwłaszcza po sezonie.
Około 20 minut spacerem (lub przystanek dalej autobusem) znajduje się Numana – bardziej rozłożysta i „nadmorska”, z długą promenadą, przystanią i szerokimi plażami. Tutaj można zatrzymać się na obiad z owocami morza i kąpiel w morzu. Za to z portu w Numanie wypłyniecie na krótkie, jednodniowe rejsy po zatoce i wybrzeżu w okolicy, np. wzdłuż klifów Monte Conero czy na najpiękniejszą plażę Riwiery – Due Sorelle.
DZIEŃ 3: Pesaro i Urbino – sztuka, historia i Adriatyk
Pesaro to drugie największe miasto regionu Marche, położone bezpośrednio nad Adriatykiem. Dojedziecie tam z Ankony pociągiem w około godzinę. Warto przespacerować się po piazza del Popolo, zajrzeć do Palazzo Ducale i zobaczyć Dom Gioacchino Rossiniego – słynnego kompozytora, który się tu urodził.
Plaża w Pesaro jest szeroka i piaszczysta, a całe nabrzeże przyjemne do spacerów – miasto ma też rozbudowaną sieć ścieżek rowerowych, które prowadzą aż do pobliskiego Fano.
Jeśli macie więcej czasu, możecie połączyć wizytę w Pesaro z wycieczką autobusem do Urbino (ok. 1 godz. drogi w głąb lądu). To renesansowa perełka wpisana na listę UNESCO. Warto tu zobaczyć wznoszące się dumnie nad całym miastem Palazzo Ducale, ale też panoramę na centrum z Parco della Resistenza. Przespacerujcie się wąskimi uliczkami starego miasta, choć ostrzegam, że sporo jest uliczek pod górkę, więc na pewno zapamiętacie Urbino dzień później mając zakwasy. 😁
DZIEŃ 4: Fano i Senigallia – nadmorski relaks
Oba miasta leżą na północ od Ankony i są bardzo dobrze połączone pociągiem – w Fano będziecie po około 45 minutach, a w Senigallii po zaledwie 20–30.
Fano to spokojne miasteczko z urokliwym, średniowiecznym centrum otoczonym murami. Warto przejść się po Via Arco d’Augusto i zajrzeć na rynek, a potem zejść na plażę – szeroką, piaszczystą, z bardzo płytką wodą (w większości na północ od molo). Idealna na leniwe popołudnie, zwłaszcza jeśli podróżujecie z dziećmi.
Senigallia to zupełnie inny klimat – żywsze, bardziej eleganckie, z pięknym historycznym centrum położonym nad rzeką Misą. Nie można tu pominąć Spiaggia di Velluto, czyli aksamitnej plaży znanej z wyjątkowo miękkiego, jasnego piasku. W Senigalii możecie zatrzymać się na spacer po promenadzie przechodzać obok charakterystycznej Rotonda a Mare lub kolację w centrum w jednym z wielu uroczych lokali.
DZIEŃ 5: Ascoli Piceno i San Benedetto del Tronto – południowe Marche
To dłuższa wycieczka, ale zdecydowanie warta zachodu. Z Ankony do Ascoli Piceno dojedziecie pociągiem z przesiadką w San Benedetto del Tronto (ok. 2 godz.).
Ascoli Piceno to jedno z najpiękniejszych miast regionu – eleganckie, kamienne i bardzo klimatyczne. Centralny Piazza del Popolo z arkadami i charakterystyczną posadzką z trawertynu uchodzi za jeden z najładniejszych placów we Włoszech. Spróbujcie tu lokalnych przekąsek olive all’ascolana – smażonych oliwek nadziewanych mięsem (najlepsze Migliori na Piazza Arringo!).
Po południu można wrócić nad morze i przed powrotem do Ankony zatrzymać się w San Benedetto del Tronto, które ma zupełnie inny charakter – nowoczesny, wakacyjny, z długą promenadą z tysiącami palm i szerokimi plażami.
DZIEŃ 6: Grotte di Frasassi – cud natury w sercu Marche
Jaskinie Frasassi to jedna z największych atrakcji regionu, zaraz obok pięknych plaż i wielu uroczych borghi. Dojazd z Ankony pociągiem zajmuje około 1,5 godziny (stacja Genga-San Vittore Terme). Stamtąd można dojść pieszo lub podjechać busem do wejścia do Grotte di Frasassi.
To spektakularny system jaskiń z ogromnymi salami i formacjami skalnymi, oświetlony w sposób, który robi niesamowite wrażenie. Trasa turystyczna jest dobrze przygotowana i zajmuje około godziny. Po zwiedzaniu jaskiń możecie zwiedzić miasteczko Genga, zobaczyć Tempio del Valadier lub opactwo San Vittore delle Chiuse – romański kościół u stóp gór.
DZIEŃ 7: Macerata i Civitanova Marche – między wzgórzami a morzem
Jeżeli podczas Waszych wakacji w regionie Marche macie do dyspozycji jeszcze jeden dzień, warto zajrzeć do Maceraty, położonej ok. godzinę pociągiem (z przesiadką w Civitanova Marche, o której za chwilę). Miasto słynie z renesansowej architektury i słynnego Sferisterio – otwartego teatru, w którym latem odbywa się znany w całych Włoszech i nie tylko festiwal operowy.
Z Maceraty można zjechać na wybrzeże, do Civitanova Marche – nowoczesnego miasta z długą promenadą, szerokimi plażami i dobrym zapleczem restauracyjnym. To doskonałe miejsce na ostatni dzień podróży – kąpiel, spacer po lungomare i kolacja w sąsiedztwie plaży.
Wiem, że wiele osób wybiera Ankonę jako bazę podczas wakacji w regionie Marche, co według mnie jest bardzo dobrym pomysłem. Łatwo się z niej dostać do wielu miejsc, zarówno w północnej, jak i w południowej części regionu. Jeżeli starczy Wam czasu i chęci, z Ankony są też wygodne połączenia do wielu miejsc w regionach położonych po sąsiedzku: Emilia-Romania, Lacjum czy Abruzja.
Powyższy przykładowy plan pozwoli Wam w tydzień zobaczyć pełen przekrój Marche – od portowej Ankony i klifów Conero, przez jaskinie i renesansowe miasteczka.
To co, kiedy wpadacie do Ankony, żeby zwiedzać region Marche? 😉
